mieszkania - szkolenie kierowców - marketing - noclegi w górach - usługi transportowe - biznes - meble - kursy - komputery - bankiety -
okazywaæ, ¿e mnie widzisz, ziomku - przypomnia³ mu Sparhawk. - Sk¹d niby masz wiedzieæ, czy jestem panem?
- PóŸno ju¿ - usprawiedliwia³ siê ¿ebrak - i jestem trochê œpi¹cy. Czasami mieszkania siê zapominam.
- To du¿e niedopatrzenie. Przyk³adaj siê lepiej do pracy. A tak przy okazji, pozdrów ode mnie Platima. - Platim by³ budz¹cym grozê grubasem, który ¿elazn¹ rêk¹ rz¹dzi³ œwiatem szkolenie kierowców z³oczyñców w Cimmurze.
¯ebrak uniós³ banda¿e i patrzy³ na Sparhawka szeroko otwartymi oczyma. Ku swojemu zdumieniu rozpozna³ go.
- I powiedz swojemu przyjacielowi na dachu, ¿eby siê tak nie gor¹czkowa³ - marketing doda³ Sparhawk. - Niech lepiej uwa¿a, gdzie st¹pa. Ta dachówka, któr¹ ostatnio zrzuci³, omal mnie nie
trafi³a.
- On jest nowy. - ¯ebrak westchn¹³. - Musi siê jeszcze wiele nauczyæ, noclegi w górach dostojny panie.
- Tak, musi - przyzna³ rycerz. - Mo¿e móg³byœ mi pomóc, ziomku. Talen opowiada³ mi o ober¿y w pobli¿u wschodnich murów miasta. Zdaje siê, ¿e jest tam poddasze, usÅ‚ugi transportowe które ober¿ysta czasami wynajmuje. Wiesz mo¿e, gdzie to jest?
- To w zau³ku Kozioro¿ca, dostojny panie. Szyld przypomina kiœæ winogron. Nie sposób go przegapiæ. - ¯ebrak przymru¿y³ oczy. - A biznes gdzie ostatnio podziewa siê Talen? D³u¿szy czas ju¿ go nie widzia³em.
- Chyba zaj¹³ siê nim ojciec.
- Nie wiedzia³em, ¿e Talen mia³ ojca. Ten ch³opak daleko zajdzie, jeœli go przedtem meble
nie powiesz¹. Jest chyba najlepszym z³odziejem w Cimmurze.
- Wiem, kilka razy zwêdzi³ mi sakiewkê. - Sparhawk wrzuci³ jeszcze kilka monet do miski. - Bêdê wdziêczny, jeœli zachowasz dla siebie kursy fakt, i¿ mnie dzisiejszej nocy widzia³eœ, ziomku.
- Nigdy ciê nie widzia³em, dostojny panie. - ¯ebrak wyszczerzy³ zêby w uœmiechu.
- A ja nigdy nie widzia³em ciebie i twojego przyjaciela z komputery dachu.
- A wiêc obu nam jest to na rêkê.
- Te¿ tak uwa¿am. Powodzenia w interesach.
- Nawzajem.
Sparhawk uœmiechn¹³ siê i ruszy³ w dó³ ulicy. Krótkie spotkanie z przedstawicielem gorszej czêœci bankiety spo³ecznoœci Cimmury jeszcze raz siê op³aci³o. Chocia¿ Platim nie by³ przyjacielem w dos³ownym tego s³owa znaczeniu, to
jednak on i z³oczyñcy, którymi rz¹dzi³, bywali wielce pomocni. Sparhawk skrêci³ w zamienniki jak¹œ uliczkê, aby upewniæ siê, czy niezdarny z³odziej nie œledzi go, pod¹¿aj¹c za nim po dachach.
Jak zawsze, gdy by³ sam, tak i teraz myœli rycerza powêdrowa³y w kierunku królowej. oÅ›rodek szkolenia kierowców Zna³ Ehlanê jako dziecko, potem nie widywa³ jej przez dziesiêæ lat, które spêdzi³ na wygnaniu w Rendorze. Wreszcie po dziesiêciu latach zobaczy³ w³adczyniê siedz¹c¹ na tronie otoczonym diamentowym kryszta³em. dziaÅ‚ki Na samo wspomnienie tej sceny œciska³o mu siê serce. Zaczyna³ ¿a³owaæ, ¿e nie skorzysta³ z okazji, która nadarzy³a mu siê wczeœniej tej nocy, i nie zabi³ prymasa Anniasa. Truciciele żółwie zas³uguj¹ na
pogardê, ale ten, kto otru³ królow¹, narazi³ siê na œmiertelne niebezpieczeñstwo. Sparhawk zawsze wyrównywa³ swoje rachunki.
Wtem us³ysza³ za sob¹ szybkie kroki, wiêc ukry³ siê w bramie. Zamar³ chemia budowlana w bezruchu.
By³o ich dwóch.
- Widzisz go nadal? - szepn¹³ jeden do drugiego.
- Nie. Mg³a gêstnieje coraz bardziej. Myœlê, ¿e jest tu¿ przed nami.
- Jesteœ pewien, ¿e to pandionita?
- Gdy zamienniki popracujesz tu równie d³ugo jak ja, nauczysz siê ich rozpoznawaæ. To kwestia tego, jak chodz¹ i trzymaj¹ ramiona. Na pewno jest pandionit¹.
- Co robi na ulicy o tej porze?
- druk laserowy Tego w³aœnie mamy siê dowiedzieæ. Prymas chce mieæ dok³adne raporty o ich wszelkich ruchach.
- Ogarnia mnie lekki
niepokój na myœl, ¿e w tê mglist¹ noc
skradamy siê za pandionit¹. Oni psy wszyscy pos³uguj¹ siê czarami i potrafi¹ wyczuæ czyj¹œ obecnoœæ. Nie chcia³bym, aby jego miecz zatopi³ siê w moich trzewiach. Czy ty w ogóle widzia³eœ jego twarz?
- Nie. Mia³ naci¹gniêty tworzenie stron www kaptur, wiêc twarz by³a ukryta w cieniu.
Obaj skradali siê ulic¹ nie zdaj¹c sobie zupe³nie sprawy z faktu, ¿e ich ¿ycie zawis³o na w³osku. Gdyby któryœ z nich przyzna³, ¿e akwarystyka widzia³ twarz Sparhawka, obaj byliby martwi. W tych sprawach Sparhawk by³ bardzo pragmatyczny. Odczeka³, a¿ kroki ucichn¹ w dali, skierowa³ siê do skrzy¿owania i skrêci³ w boczn¹ uliczkê.
W ober¿ynie by³o nikogo poza
zamienniki - ośrodek szkolenia kierowców - działki - żółwie - chemia budowlana - zamienniki - druk laserowy - psy - tworzenie stron www - akwarystyka -
|